sobota, 31 maja 2014

Dzień Dziecka part 2

Dzień Dziecka part 2
Cześć wszystkim :)

Dziś po raz kolejny i po raz ostatni przychodzę do Was z postem z okazji Dnia Dziecka i kolejnym pomysłem na prezent :)


Słyszał ktoś z Was o CZESIOCIUCHU? Jeśli nie, to poniżej przedstawię Wam kilka szczegółów :)
Czesiociuch to wyjątkowa, Polska marka ubranek, muzyki oraz książek dla dzieci założona przez Czesława Mozila oraz i Dorotę Zielińską :) tak, tak przez tego Czesława Mozila :)

Ubranka te mają szczególny i niepowtarzalny charakter, najkrócej mówiąc są oryginalne stylistycznie. Kolekcja Czesława Mozila charakteryzuję się streetową stylówą (luz i wygoda) :) Ubranka te są rozpoznawalne dzięki nietypowym wzorom takich jak krata, pepitka, gwiazdy,motyw wyblakłym ubrań, czy długie spodnie z opuszczonym krokiem tzw. baggy :) Prócz tego ubranka odznaczają się wyrazistym Logo marki, które prezentuje się następująco: lecący bocian, trzymający w dziobie czarny wieszaczek . Niezwykłe również w tej marce jest to, że nie ma podziału na ubranka dla dziewczynek bądź chłopców gdyż te, są uniseksowe. Te piękne fatałaszki dostępne są w rozmiarach od 98 cm do 122 cm. Jakiś czas temu widziałam, że była również dostępna kolekcja dla niemowlaczków, ale z tego co się orientuję jest już niedostępna w sprzedaży.
Odzież ta całości jest produkowana w Polsce, to wielka zaleta, gdyż polskie materiały mają świetną jakość jednak jest tego też ciemniejsza strona –cena, która pozostawia dużo do życzenia. Za jakość się płaci i to nie małe pieniądze, nie wiemy tego od dzisiaj i wszystko było by w porządku, gdyby dzieciaki tak szybko nie rosły.
Ubranka można zamawiać tylko i wyłącznie na stronie internetowej marki www.czeciociuch.pl
Ale uwaga uwaga! Czesław Mozil i Dorota Zielińska zaczeli współpracę z firmą Lpp. S.A.,
a dokładniej z jednym ich brendem -Reserved Kids :) Natomiast od 25 kwietnia br. można było kupić limitowaną kolekcję Czesiociuch w wybranych salonach w Polsce. Ubrania oczywiście są projektu Czesława Mozila jednak nie są szyte w Polsce tylko w fabrykach krawieckich na Dalekim Wschodzie czyt. Bangladesz. Jakość nie dorównuje jakości ubrankom, które wyszły z pod Polskiej igły ale według mnie są jak najbardziej do przyjęcia, no i cena jest zadowalająca :) 
Gdy tylko usłyszałam o współpracy nie ukrywam, że bardzo się ucieszyłam, ponieważ ubranka od samego początku diabelsko mi się spodobały :) Dlatego dzień po premierze postanowiłam zaopatrzyć mojego synka w bluzeczkę i spodenki :)  Najbardziej spodobały mu się spodnie, których potem nie chciał ściągnąć :) Ubrany w cały komplet wygląda naprawdę stylowo :D Sami zobaczcie :)

Komplet- spodnie baggy i bluzeczka z rekinem

Charakterystyczna krata
Tutaj bluzeczka z motywem wyblaknięcia koloru
                                   
Spodnie Czesiociuch by Reserved Kids, Cena: 69,99zł
T-shirt Czesiociuch by Reserved Kids, Cena: 29,99zł
Dodam, iż posiadam zniżki do wszystkich salonów, które wchodzą w skład firmy LPP. S.A.  dlatego za całość zapłaciłam 59,99zł :)

Znacie i lubicie Czeciociucha ? Co o nim myślicie? Uważacie, że to dobry pomysł na prezent ? Ja mówię stanowcze TAK :)

Udanego weekendu
Pozdrawiam Magda M.



piątek, 30 maja 2014

Liebster Award

Liebster Award
Witajcie :)

Jest mi niezmiernie miło, poinformować Was, że zostałam nominowana przez zielonookamejkap.blogspot.com (przy okazji przeogromne podziękowania dla Ciebie Renatko :)) do zabawy Liebster Award :) Wyróżnienie to jest dla mnie o tyle ważne, że mój blog istnieje dopiero od kilku tygodni. Dlatego niesłychanie cieszy mnie to, że mimo wszystko jest grupka ludzi, która docenia moje starania. :)





Poniżej zasady zabawy:

"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za dobrze wykonaną robotę. Jest przyznawana dla blogerów o mniejszej licznie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował"

Lista pytań skierowana do mnie :)


1. Skąd pomysł na tworzenie bloga?
Mój pierwszy pomysł na tworzenie bloga narodził się już w roku 2010 od kiedy to zostałam konsultantką Avon, już wtedy miałam recenzować kosmetyki tej marki aby nie ukrywajmy mieć więcej klientów :P Potem urodziłam synka, zaczęłam pracę i studia i tak się złożyło, że nie miałam na nic kompletnie czasu. Teraz kiedy mój syncia jest już dużym chłopem :P i za 3 tygodnie kończę studia zdecydowałam, że z powrotem wrócę do tego pomysłu :)

2. Twoja najgorsza wpadka makijażowa? 
Hmm…niech no sobie przypomnę… Już wiem! Nie raz za lat młodzieńczych przytrafiło mi się użyć bardzo jasnego odcieniu podkładu bądź wręcz przeciwnie ;) Jak ja mogłam wtedy tego nie widzieć. Aż wstyd.

3. Lubisz gotować? Jaka jest Twoja ulubiona potrawa?
Dla synka i męża zawsze J  Moją ulubioną potrawą jest spaghetti napoli.

4. Bez jakiego kosmetyku nie możesz się obejść i dlaczego?
Zdecydowanie bez korektora pod oczy. Od maluśkiego zmagam się z cieniami pod oczami. To moja największa zmora L Najgorsze jest to, że taka moja uroda. Buu.

5. Co lubisz robić w wolnej chwili?
Czytać książki !

6. Wolisz czytać książki czy oglądać filmy?
Zdecydowanie czytać książki :D

7. Uprawiasz jakiś sport?
Od czasu do czasu lubię popływać, zagrać w tenis ziemny, pojeździć zimą na łyżwach lub pojeździć konno :)

8. Twój ulubiony kolor?
Kolor nadziei- zielony.

9. Czy wychodząc na zakupy z zamiarem nabycia np. butów wracasz z 2 nowymi ciuszkami, nowym błyszczykiem i kolejną paletką cieni i bez butów?
Zdarzyło się, oj zdarzyło ;)
Częściej wracam raczej z nowymi ciuchami aniżeli z błyszczykiem i paletką cieni, których praktycznie używam od wielkich dzwonów ;)

10. W makijażu stawiasz na mocniejsze oko czy usta?
Zdecydowanie na oko.

11. Ile czasu poświęcasz na makijaż w ciągu dnia?
Ekspresem ok. 10-20min :)


Moje pytania:

1. Co Cię podkusiło aby założyć bloga?
2. Jaką książkę możesz polecić innym Blogerom?
3. Co poprawia Ci humor?
4. Nocny marek czy ranny ptaszek?
5. Gdybyś miała się wybrać na bezludną wyspę i mogła wziąć ze sobą tylko jeden kosmetyk, to byłby nim? i Dlaczego?
6. Herbata czy kawa?
7. Jakie cechy charakteru cenisz u ludzi najbardziej?
8. Przypuśćmy, że trafiłaś na złotą rybkę. O co być ją poprosiła ? 
9. Jest jakaś marka kosmetyczna, do której masz szczególną słabość?
10. Szpilki , baleriny czy trampki?
11. Spędzanie czasu wolnego - aktywność fizyczna poza domem? czy kanapa, kocyk , dobry film lub książka, blogowanie?


Nominowani przeze mnie:
Dodam iż każdy z nominowanych blogów został przeze mnie zaobserwowany J



Miłej soboty:) Czekam na Wasze odpowiedzi :)
Pozdrawiam Magda M.

środa, 28 maja 2014

Pomysł na prezent z okazji Dnia Dziecka

Pomysł na prezent z okazji Dnia Dziecka
Witajcie :)

Zbliża się Dzień Dziecka :) Więc przychodzę do Was z bardzo ciekawym i przydatnym pomysłem na prezent :)


Nie od dziś wiadomo, że dzieci najchętniej uczą się poprzez zabawę :) Czyli połączenie przyjemnego z pożytecznym :) (Przyjemne-kontakt z książką bynajmniej dla dzieci, które od najwcześniejszych dni swojego życia obcują z książką, pożyteczne-nauka. Z książki można dowiedzieć i nauczyć się wiele interesujących rzeczy)
Chcę Wam dzisiaj przedstawić  książkę w formie Map czyli obrazkową podróż po lądach, morzach i kulturach świata. Książka ta zawiera 51 ogromnych map, które poprowadzą nas i nasze dzieci przez 42 kraje i 6 kontynentów. 
Dlaczego książka ta jest na tyle wyjątkowa? Ponieważ pokazuje niezliczone ilustracje, szczegóły i ciekawostki, które przeniosą Was w wyjątkowe miejsca i sprawią, że zapragniecie dowiedzieć się jeszcze więcej.


Gdy otworzymy książkę na jakimkolwiek obszarze możemy dostrzec informację dotyczącą z jakim krajem aktualnie mamy styczność, jakie miasto jest  jego stolicą, jakim językiem posługują się jego mieszkańcy. Oprócz tego dowiemy się również ilu mieszkańców liczy interesujące nas państwo oraz jaką obejmuje powierzchnię. To nie wszystko :)  Przed nami najistotniejsza i najbardziej fascynująca część tego tytułu czyli obrazki, które przedstawiają zarówno symbole kulturowe, przyrodnicze, turystyczne oraz geograficzne danego obszaru świata. Weźmy na przykład terytorium Indii: na mapie znajdziemy miskę z warzywami w kolorze żółtym, która symbolizuję przyprawę curry, kobietę zbierającą herbatę, cienkie naleśniki, które są odpowiednikiem Indyjskiej DOSY, znajdziemy również kubek z herbatą, i jej indyjski odpowiednik MASALA CZAJ czyli herbatę z mlekiem i przyprawami lub zilustrowany pałac- mowa oczywiście o Mauzoleum TADŹ MAHAL etc. Takich symboli jest naprawdę ogrom. Świetne jest również to, że obok obrazków znajduje się  wyjaśnienie znaczenia symbolu. Uważam, że to mistrzowski pomysł na zainspirowanie rodzinnej zabawy poprzez ułożenie barwnej historii. A uwierzcie mi jest co opowiadać. :) Fascynujące jest również  to, że  książka ukazuje nam szczegółowy zarys państw i wysp mniej znanych przez dzieci. Np. wyspy Fidżi. Końcowe strony książki prowadzą nas do poznania wszystkich flag państw świata.







Książka przeznaczona jest dla 3.5 letniego dziecka.
Gdy zdecydujemy się na zakup Map dla takiego skrzatka możemy być pewni, że zainteresowanie przez niego będzie ogromne (opinia z autopsji), prócz tego książka będzie rosła w raz z nim.
Dodam też, że obrazki znajdujące się w książce przypominają grafikę z lat 80 bądź 90 XX wieku.
Książkę wydrukowano na papierze Munken Polar Rough (wysokogatunkowy papier niepowlekany, który charakteryzuje się dużą odpornością na starzenie) o gramaturze 150g/m2.

Cena: 59,99 zł
Wydawnictwo: Dwie Siostry
Oprawa: Twarda
Format: 37 cm na 27 cm

Mimo wysokiej ceny uważam, że książka jest warta wszystkiego :) A najbardziej szerokiego uśmiechu każdego dziecka :)

Jak Wam się podoba książka? Macie już prezenty dla swoich pociech, chrześniaków, chrześniaczek?



poniedziałek, 26 maja 2014

Le Petit Marseillaise już w Polsce !

Le Petit Marseillaise już w Polsce !
Dobry wieczór wszystkim :)

Pewnego dnia spacerując po jednej z drogerii moje oczy wypatrzyły witrynę pełną produktów, we wszystkich kolorach tęczy :) A były nimi produkty francuskiej marki Le Petit Marseillaise, dodam, że nigdy wcześniej ich nie widziałam. Przyglądając im się bliżej,  uwierzcie mi, że przez bardzo długą chwilę nie mogłam zdecydować się jaki produkt i o jakim zapachu wybrać. Aż w końcu przywędrowałam do kasy z żelem pod prysznic, o bardzo orzeźwiającym zapachu białej brzoskwini i nektarynki :) Żele pod prysznic dostępne są również w pięciu innych wariantach zapachowych: Kwiat Pomarańczy, Mandarynka i Limonka, Mleczko Waniliowe, Słodkie Mleczko Migdałowe oraz Miód Lawendowy.


Parę słów o marce:

„LE PETIT MARSEILLAIS®, to uznana we Francji marka kosmetyków do pielęgnacji ciała o wieloletniej tradycji.W gamie produktów znajdziemy szeroki wybór żeli pod prysznic oraz mleczek do ciała o soczystych, urzekających zapachach. Kosmetyki LE PETIT MARSEILLAIS® zawierają składniki pochodzenia naturalnego prosto ze słonecznego południa Francji: masło Shea, olejek arganowy, miód lawendowy, mleczko ze słodkich migdałów, wosk pszczeli, mleczko figowe, aloes, olejek rumiankowy, kwiat pomarańczy oraz morele i limonki. To one nadają produktom LE PETIT MARSEILLAIS® urzekający zapach oraz dobroczynne właściwości, które pozostawiają skórę miękką, odżywioną i pachnącą.



Od Producenta:
Wyjątkowa delikatność-formuła, jakiej pragnie Twoja skóra.LE PETIT MARSEILLAIS Biała Brzoskwinia i Nektarynka to więcej niż wymarzona delikatność. Niezwykła lekkość łatwej do spłukiwania piany zachwyca intensywnie owocowym zapachem. Twoja skóra ma wszystko, czego potrzebuje-jest miękka, nawilżona i odświeżona!

Moja opinia:

Opakowanie proste, kolorowe, zawierające element owocu, który charakteryzuje zapach konkretnego żelu. W centrum opakowania usytuowane zostało rozpoznawalne logo marki.Nuta zapachowa żelu jest obłędna, w tym wypadku bardziej wyczuwalna jest woń białej brzoskwini, a niżeli nektarynki.  Kolorystyka samego żelu jest nieco jaśniejsza od opakowania.Produkt jest bardzo wydajny i kapitalnie się pieni. Prócz tego ma jeszcze jedną zaletę przyzwoicie nawilża skórę.Ja jestem w 100% zadowolona z zakupu i szczerze wszystkim polecam.





Pojemność: 400 ml
Cena regularna: 14.00 zł
Cena promocyjna: 8.99 zł 

Przy najbliższej okazji zamierzam wypróbować również peeling cukrowy oraz suchy olejek do ciała :)
 A Wy miałyście już styczność z produktami Le Petit Marseillaise? Miłego wieczoru, pozdrawiam Magda M.


sobota, 24 maja 2014

Rozczytaj się na lato

Rozczytaj się na lato
Witajcie ślicznotki :)

Jak Wam mija weekend? Dla mnie sobota zaczęła się wyjątkowo wcześnie, od godziny 8 miałam zajęcia na uczelni, a trochę później dwa egzaminy z Naukoznawstwa i Czytelnictwa- oba na szczęście udało się zdać :) Za tydzień czeka mnie jeszcze jeden egzamin i pod koniec czerwca będę mogła przystąpić do obrony :D jupi ! A, może któraś z Was w tym roku akademickim też przystępuje do obrony pracy licencjackiej bądź magisterskiej? Pochwalcie się :)
Ale nie tylko tym chciałam się dzisiaj z Wami podzielić. Zatem wczoraj będąc na praktykach w Bibliotece wpadł mi w łapki folder z nowościami wydawniczymi na rynku księgarskim, przeglądając go zainteresowało mnie kilka świetnych tytułów, o które oczywiście zamierzam powiększyć swoją domową biblioteczkę :)

A o to i one:

1. Zawsze piękne. Życie, śmierć i nadzieja w slumsach Bombaju. Katherine Boo

W związku z tym, że należę do osób, które są zafascynowane Indiami jako krajem pod względem geograficznym, kulturalnym jak i urodą tamtejszej ludności. To właśnie dzięki temu zainteresowaniu, dysponuję wieloma zbiorami o przeróżnej fabule z życia w tym jakże uroczym, a z drugiej strony oderwanym od rzeczywistości kraju. Dlatego pierwszą książką jaką zakupię jeszcze w tym miesiącu będzie właśnie ta pozycja :)

Źródło: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3642,Zawsze-piekne


Blurb:
Laureatka Pulitzera! Książka nagrodzona National Book Award 2012.Witajcie w Annawadi, najbardziej rynsztokowej dzielnicy biedy Bombaju. Tutaj, na zachodnich obrzeżach finansowej stolicy Indii, obok nowoczesnego lotniska, żyje trzy tysiące osób ściśniętych w trzystu trzydziestu pięciu chatach lub na ich dachach. Od świata bogatych oddziela je tylko mur, kłujący w oczy reklamą „zawsze pięknych” włoskich kafli podłogowych.Annawadi to całe życie Abdula, Aszy, Mandżu, Kalu i wielu innych bohaterów przejmującej książki Katherine Boo, którzy zgodzili się opowiedzieć jej o swojej codzienności, lękach, radościach i marzeniach. To świat małoletnich śmieciarzy, złodziei, ale i kobiet, które próbują wybić się na niezależność albo po prostu starają się wiązać koniec z końcem. Nikt nigdy wcześniej nie oddał im głosu, nikt nie pokazał z bliska ich codziennych zmagań. Katherine Boo spędziła z nimi trzy lata.
Wydawnictwo: Znak, 2013
Cena: 36,90 Oprawa: miękka

2.Tylko dzięki miłości. Bogna Ziembicka

Z racji tego, że niedawno skończyłam czytać książki o tematyce wojennej  m in. „Złodziejka książek”, oraz „Wszystkie moje mamy”(literatura dziecięca). Książki te wywarły na mnie piorunujące wrażenie, dzięki nim na II wojnę światową patrzę zupełnie inaczej niż przedtem. Swoją drogą polecam wszystkim. Dlatego też zainteresowała mnie ta pozycja.

Źródło: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,4701,Tylko-dzieki-milosci


Blurb: 
Zuzanna Hulewicz traci w wypadku rodziców i siostrę. Opiekę nad nią przejmuje charyzmatyczna babcia Jadwiga. Wizyty w dworku Różany pod Krakowem, podróże po Europie i do Egiptu, ważne rozmowy, smakowanie światowego życia sprawiają, że Zuzanna wyrasta na niezwykłą kobietę.Klimatyczny Kraków lat trzydziestych odchodzi w przeszłość wraz z wybuchem drugiej wojny światowej. Wszystko się zmienia, jednak w Zuzannie rodzi się coś niezmiennego – miłość do Joachima, Niemca, któremu ona też nie jest obojętna. Czy ich uczucie przetrwa wojenną zawieruchę?
Wydawnictwo: Otwarte, 2014
Cena: 34,90 zł
Oprawa: miękka


3. Zdrada. Paulo Coelho

Książki Paula Coelho są zawsze książkami, których recepcja nie należy do najłatwiejszych. Po przeczytaniu każdego rozdziału trzeba przystanąć na moment i go dokładnie przeanalizować. Co motywuje czytelnika do intensywnych przemyśleń Nie każdemu jednak taki filozoficzny typ literatury odpowiada, ale myślę, że chociaż raz warto zetknąć się z dziełami tego jakże wybitnego autora.



Źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/215439/zdrada


Blurb:

Linda ma 31 lat. Wszyscy uważają, że ma wspaniałe życie. Mieszka w Szwajcarii, w jednym z najbezpieczniejszych państw świata. Jest w stałym związku. Ma kochającego męża, urocze i dobrze wychowane dzieci oraz świetną pracę dziennikarki. Jednak Linda zaczyna buntować się przeciw rutynie i przewidywalności swojego życia. Nie jest w stanie dłużej udawać, że jest szczęśliwa, gdy w rzeczywistości czuje jedynie apatię. Wszystko zmienia się, kiedy spotyka swojego byłego chłopaka. Jakub jest znanym politykiem, z którym Linda przeprowadza wywiad. Podczas spotkania budzi się w niej dawno zapomniane uczucie – pożądanie. Wbrew wszystkiemu Linda postanawia zdobyć dawną miłość. Chcąc osiągnąć swój cel, musi sięgnąć dna ludzkich uczuć, by na koniec odnaleźć szczęście. "Lepiej nie żyć wcale niż nie kochać.



Wydawnictwo: Drzewo Babel, 2014
Cena: 37,80 zł
Oprawa:  miękka

4. Dzień dobry, kochanie! Elisa Amoruso

Teraz czas na pozycję, która z pewnością poruszy naszą kobiecą wrażliwość. Mowa o tzw. „literaturze kobiecej”, która ma to do siebie, że dzięki swej lekkości czyta się ją jednym tchem. Sięgając po literaturę popularną możemy się odprężyć, jak i zarówno dobrze „bawić”. Idealna na czas wakacyjny.


Źródło: Źródło http://lubimyczytac.pl/ksiazka/219410/dzien-dobry-kochanie/wszyscy/2#reviewsList

 
Blurb:
 „Prawdziwa miłość pokonuje czas i odległość. Ciepła, zabawna, wyjątkowa powieść. Romantyczna jak „jeden dzień”Rzym i Mediolan leżą daleko od siebie, a mimo to uczucie między Agnese i Lorenzem jest niczym ogień. Poznali się,będąc jeszcze dziećmi, pewnego upalnego lata w Emilii-Romanii. Od tamtego czasu upłynęło już wiele lat, a beztroskie zabawy ustąpiły miejsca przenikliwym spojrzeniom pełnym pożądania. Agnese i Lorenzo przemierzają wszystkie etapy życia, wciąż spotykając się i rozstając, kochając się i oddalając się od siebie, ażdo momentu, w którym przeznaczenie w końcu postanawia im pomóc...

Wydawnictwo: Ole, 2014
Cena: 39,99
Oprawa: miękka


Mam nadzieję, że któraś z pozycji choć troszkę Was zaciekawiła.
A Wy jaką ostatnio książkę przeczytałyście? Bądź macie w planach przeczytać? Chętnie poznam Wasze zainteresowania czytelnicze :)


Biblioteka Narodowa przeprowadziła badania o stanie czytelniczym wśród Polaków za rok 2012 i trzeba przyznać, że wyniki są zatrważające. 61% Polaków nie czyta WCALE ! Wlicza się w to jakiekolwiek czytanie, chociażby rozkładu jazdy, programu telewizyjnego, instrukcji obsługi jakiegoś przedmiotu itd. Możecie w to uwierzyć? Bo mnie ciężko to przychodzi. Natomiast tylko 39% Polaków zdeklarowało się , że miało przynajmniej jednokrotny kontakt z jakąkolwiek książką (słownik, encyklopedia, albumy, poradniki itd.)  Z tych 39% Polaków można wyciągnąć TYLKO 11% czytelników rzeczywistych, czyli takich, którzy czytają systematycznie i przeczytali powyżej 7 książek rocznie. Kompletne dno.
Warto też dodać, że z roku na rok wyniki są coraz niższe.
Zatem czytajmy książki,  i zaszczepiajmy w  swoich dzieciach, potrzebę i chęć czytania.  To właśnie książka jest cennym źródłem wiedzy, rozrywki i ogromnych emocji, wspomaga nie tylko koncentrację, rozwija inteligencję emocjonalną ale i też poszerza  doświadczenia językowe.

Pozdrawiam Magda M.

środa, 21 maja 2014

Zmywacz do paznokci w płatkach

Zmywacz do paznokci w płatkach
Hej dziewczęta :)
Piękną pogodę miałyśmy dzisiaj prawda? Złapałyście troszkę słoneczka? Mnie się niestety nie udało, bardzo nad tym ubolewam. Ciągle praca i praca i żeby tego było mało do późnych godzin wieczornych :( Mam nadzieję, że przez weekend nadrobię ;)

Natomiast dzisiaj przedstawię Wam Style Pen Nail Polish Remover marki Ferity czyli perfumowany zmywacz do paznokci w płatkach :) 



Opakowanie okrągłe, szczelnie zamknięte, i co najważniejsze malutkie - za to na samym początku ogromny plus.W dodatku jest  bardzo poręczne i sprawdzi się w każdej podróży. Nie trzeba również zamartwiać się o to, czy przypadkiem zawartość zmywacza nie znajdzie się w naszej torebce ;p Pudełeczko zostało oklejone bardzo przejrzystą i czytelną etykietą zarówno na górze opakowania jak i na spodzie. W środku znajdują się 32 nasączone, pięknie pachnące płatki. Ja skusiłam się na zapach pomarańczowy, ale zmywacz dostępny jest również w innych wariantach zapachowych. Specyfik ten nie posiada acetonu dzięki temu jest łagodny dla skórek oraz płytki paznokcia i w ogóle nie pachnie zmywaczem, jaki każdy zna.





Jeśli chodzi o samo użycie, płatek zmywa praktycznie każdy lakier, nawet ciężkie do usunięcia piaski. Jeden płatek spokojnie starcza na zmycie paznokci u jednej ręki, pod warunkiem, że lakier, który chcemy zmyć jest w miarę jasnego koloru. Przy ciemniejszych kolorach trzeba zużyć około 2-3. Płatki są dobrze nasączone, dzięki temu nasze paznokcie i skórki są natłuszczone, a nie przesuszone jak przy zastosowaniu zwykłego zmywacza. Płatek nie pozostawia po sobie żadnych włókien, które przy użyciu zwykłego wacika kosmetycznego zwykle czepiają nam się o paznokcie i skórki. Perfumowany zmywacz do paznokci dostępny jest w każdej drogerii, czasami można go nawet spotkać w Biedronce.
Szczerze polecam zaopatrzyć się w kilka pudełeczek na raz. Na pewno się przydadzą. Aha nie zauważyłam aby płatki po otwarciu wysychały :)


Cena: ok. 3-4 zł
Skład: Propylene Carbonate, Water, Fragnance


pozdrowionka Magda M.








wtorek, 20 maja 2014

Niebo w gębie czyli Milka Choco Jelly

Niebo w gębie czyli Milka Choco Jelly
Dzień dobry kochani.
Mam dzisiaj dla Was coś baaaardzo nowego, baaardzo dobrego i baaardzo słodkiego :)

Cieszycie się ? Myślę,że tak :)

Chcę Wam przedstawić Milkę Choco Jelly. Czekoladę, o bardzo nierównomiernym kształcie, :) która w środku „napakowana” jest wieloma pysznościami. Zawiera m. in. Żelki, kolorowe lentynki, oraz chrupki strzelające w buzi :) Taka sytuacja :D

Żelki troszkę przeszkadzają bo oblepiają zęby, ale najlepszym dodatkiem są popping candy w postaci drobnych kryształków nasyconych dwutlenkiem węgla wypełnia tabliczkę w dużej ilości, które rozpuszczają się na języku i uwalniają masę podskakujących i 
głośnych bąbelków. Sama frajda :) Czekolada sama w sobie to klasyczna mleczna milka, którą znamy wszyscy.
Niestety albo stety czekolada dostępna jest tylko w dużej tabliczce 250 gramowej.
Mieliście okazję spróbować? A Jaka jest Wasza ulubiona czekolada? Bo moja zdecydowanie ta :)

Skład: cukier, tłuszcz kakaowy, odtłuszczone mleko w proszku, miazga kakaowa, serwatka w proszku (z mleka), tłuszcz mleczny, syrop glukozowy, syrop cukru inwertowanego, laktoza (z mleka), skrobia pszenna modyfikowana, pasta z orzechów laskowych, emulgator (lecytyna sojowa), kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu (0,3%), glukoza, pełne mleko w proszku, substancje glazurujące (guma arabska, wosk pszczeli, szelak, wosk carnauba), barwniki (antocyjany, karoteny, dwutlenek tytanu, czerwień buraczana, ryboflawiny, tlenki i wodorotlenki żelaza), aromaty, regulator kwasowości (kwas cytrynowy), dwutlenek węgla. Może zawierać inne orzechy.

Waga: 250g
Cena: 11,90

Kupione: Supermarket Spar

Pogoda nas dzisiaj rozpieszcza :) Bynajmniej na Śląsku. Więc po pracy, szkole, uczelni proponuję dłuuuuugi spacer :) Miłego dnia. Magda M.

niedziela, 18 maja 2014

Kształt twarzy, a okulary przeciwsłoneczne

Kształt twarzy, a okulary przeciwsłoneczne
Hej. Dokładnie za 35 dni rozpocznie się astronomiczne lato :) Słońce osiągnie wtedy najwyższy punkt na niebie, a jego światło będzie z dnia na dzień coraz ostrzejsze. Prócz tego wzrośnie też intensywność promieniowania UV. Wtedy ważne jest aby zadbać o prawidłową ochronę nie tylko skóry ale również i oczu. Nasze oczy na promienie słoneczne są narażone na największe ryzyko rano i późnym popołudniem. Dlatego arcyważnym elementem jest zakup i dobór odpowiednich okularów przeciwsłonecznych.
W tym poście przybliżę Wam troszkę jak prawidłowo dobrać okulary przeciwsłoneczne do kształtu twarzy i na co zwrócić największą uwagę podczas zakupu. Kupując okulary zazwyczaj popełniamy jeden karygodny błąd, przymierzamy wszystkie okulary jakie mamy pod ręką. Wybieramy te, w których wydaje nam się, że dobrze wyglądamy bądź, które są w tym sezonie modne bądź jeszcze jakie poleci nam przyjaciółka. Nie oszukujmy się ale wiele z nas niestety nosi źle dobrane okulary przez co nie wyglądamy w nich korzystnie. Gdzieś ktoś z nas, chociaż raz w życiu czytał o różnych  typach twarzy , i doborze do niej odpowiednich oprawek. Ale czy przy wyborze okularów przypominamy sobie o tym co czytaliśmy kiedyś  i stosujemy taką  właśnie wiedzę ?
Myślę, że warto  sobie o tym przypomnieć i chociaż spróbować z tych zasad skorzystać ;)
Przejdźmy zatem do konkretów:

Twarz owalna charakteryzuje się zazwyczaj wysokim czołem, zaokrąglonym i podłużnym podbródkiem, a najszerszym miejscem twarzy są linie kości policzkowych. Otóż do twarzy o takim kształcie(najbardziej uprzywilejowany, ponieważ  takiemu kształtowi twarzy pasuje bardzo dużo wzorów okularów) zalecane będą oprawki o wielkości zbliżonej do szerokości twarzy lub w kształcie orzecha. Jeżeli jednak dłuższy niż szersza należy optycznie zmniejszyć wydłużenie wybierając okulary  lekko zaokrąglone w dolnej części i proste w górze, kontrastowe o kolorowych zausznikach.

Źródło: http://www.house.pl/pl/pl/ona/kolekcja/akcesoria/z0953-slv/aviator-sunglasses


Twarz okrągłą określają takie cechy: taka sama wysokość  i szerokość twarzy, niskie czoło, pełne policzki , zaokrąglony podbródek, Najlepiej dopasowane będą okulary , które wydłużą i wyszczuplą twarz. Zaliczamy do nich okulary o kształcie kwadratowym, prostokątnym, o prostym kształcie, i grubych zausznikach.

Źródło: http://www.house.pl/pl/pl/ona/kolekcja/akcesoria/z3271-00x/sunglasses

Kwadratowy typ twarzy:  szerokie czoło, taka sama wysokość i szerokość twarzy, szeroki podbródek,  pionowa linia podbródka i policzków. Najodpowiedniejsze okulary dla takiego kształtu twarzy powinny być:  okrągłe, owalne, pilotowym lub kocim. Panie o takim typie twarzy powinny wybierać również modele lekko zaokrąglone i raczej wyższe niż szersze, a górna cześć oprawki powinna ułożyć się na linii brwi.

Źródło: http://www.pasart.pl/okulary-gwiazd-cat-eyes-kocie-oczy-hit,p,254639.html#.U3iy0Pl_uSo

Twarz trójkątna:( czyli moja ;P )  Wysokie i szerokie czoło, łagodna linia szczęki, długi i szpiczasty podbródek. Taka twarz wymaga zmniejszenia skroni , co umożliwią okulary zaokrąglone , o kształcie motyla, patentki, (okulary bez oprawki wokół szkieł) bądź tzw. Leonki 
Źródło: http://www.house.pl/pl/pl/ona/kolekcja/akcesoria/z3274-88x/sunglasses


Jeśli chodzi o zasady odkrytych czy przykrytych brwi, to zasada pierwsza obowiązuje tylko i wyłącznie przy okularach korekcyjnych. Kupując okulary przeciwsłoneczne ta zasada nie obowiązuje.
W tym sezonie hitem są barwione lustrzanki o bardzo intensywnych kolorach.
Kupując okulary należy zwrócić szczególną uwagę na certyfikaty, których oznaczenia możemy znaleźć na wewnętrznej stronie nauszników. Informację jakie powinny się znajdować, abyśmy byli pewni, że nasze oczy po zakupie takich okularów będą odpowiednio chronione to : kategorie przycienienia od 1-4, (2-3 standardowe przyciemnienie) prócz tego,  filtry UV, UVB, powinna również znajdować się informacja czy soczewki są spolaryzowane czy też nie, to istotna sprawa dla kierowców bądź  wędkarzy- zazwyczaj oznaczone literą P lub wyrazem polarized.
To, to by było na tyle w tym temacie ;) 
A Wy jaki macie kształt twarzy? Stosujecie się do powyższych zasad?

Pozdrawiam Magda M




Copyright © 2016 . , Blogger