czwartek, 5 czerwca 2014

MASTER KAJAL od Maybelline

Witajcie :)

Z racji tego, że moja kredka do oczu jakiś czas temu skończyła swój żywot dlatego pragnę Wam przedstawić produkt, który zastąpił w moim codziennym użytku  moją ulubioną kredkę marki Avon. Jest nim MASTER KAJAL od Maybelline. Kredka ta przykuła moją uwagę kilka dni wcześniej w  backstage’oym odcinku  Project Runway.
Jest to pierwsza stożkowa kredka marki Maybelline o konsystencji kremowej wzbogacona o olejek rycynowy. Produkt ten dostępny jest w czterech odcieniach: czarnym, niebieskim, złotym i ciemnozielonym.  Ze względu na to, że jestem zwolenniczką  stonowanych kolorów oraz naturalnego makijażu wybrałam kolor czarny, który jest dość  intensywny, dzięki niemu oko jest wyjątkowo wyraziste. Bardzo żałuję, że Master Kajal nie jest dostępna w odcieniach brązu.


Moja opinia:
Sięgając pamięcią w przeszłość zawsze miałam problem z wykonaniem precyzyjnej kreski ale odkąd w mojej kosmetyczce pojawił się MASTER KAJAL nie sprawia mi to już najmniejszego problemu :)  To wszystko zawdzięczam końcówce o stożkowym kształcie. Kredki tej za nic w świecie nie temperujemy bo straci swój unikalny kształt, stanie się delikatna i będzie się łamać. Końcówkę aplikujemy w sposób poziomy. Kredka jest trwała do tego stopnia, że tradycyjny płyn do demakijażu oczu ma pewne problemy z jej usunięciem. Natomiast płyn do makijażu wodoodpornego spisuje się na 6. Produkt ten w żaden sposób nie podrażnił moich oczu. Dlatego szczerze polecam :)

Cena: 24.99 zł Czy któraś z Was miała już styczność z Master Kajal? Dużymi krokami zbliża się weekend, więc chcę Wam życzyć przede wszystkim dużo, dużo słońca :) Mój weekend zapowiada się rewelacyjnie :D  bynajmniej Sobota, której już  nie mogę się doczekać, a co mnie w nią czeka dowiecie się już w niedzielę z relacji na blogu, na którą już dziś Was serdecznie zapraszam. Buziaki :*



32 komentarze:

  1. Jeszcze go nie miałam ale chętnie bym wypróbowała :) Lubię takie cudaki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiałam się nad jego kupnem podczas promocji w Rossmannie i w końcu się nie zdecydowałam. A teraz żałuję :D. Pozdrawiam ;*.

    OdpowiedzUsuń
  3. jeszcze nie milam,ale brzmi zachécajáco :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie znam , ale zainteresowałaś mnie nią ☺

    OdpowiedzUsuń
  5. Kreski robię baardzo rzadko, więc tego typu produkty są nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz go widzę. Chyba nie ma go jeszcze w Rossmanie w moim mieście.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja miałam eyeliner- ale byłam średnio zadowolona :/
    jestem ciekawa czy ta kredka sprawdziła by się u mnie ?

    OdpowiedzUsuń
  8. Skoro sprawdza się u mnie to na pewno sprawdzi sie i u Ciebie ;) ja eyelinerów np. nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  9. mam kajal z pierre rene, ale zupełnie nie wiem jak go używać gdy czubek mi się bardziej zetrze;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego staraj się go używać pod takim kątem aby ten czubek naturalnie się tworzył. :)

      Usuń
  10. Wydaje się ciekawy :) Nie miałam nigdy takiego wynalazku :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety nie umiem malować kresek ; (

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie umiałam, dopóki nie trafiłam na tego cudaka :D

      Usuń
  12. Ja jestem kiepska w robieniu idealnej kreski;) Ale jak chcę to jakoś idzie;)
    Zapraszam na konkurs z książeczkami,w którym chciałaś wziąć udział:)
    http://kasiowetestowanie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że tak. Dla chcącego nic trudnego jak to mówią ;)
      Dzięki, właśnie parę minut temu się zgłosiłam :)

      Usuń
  13. Mam taką kredkę z Oriflame. Ta z Maybelline jeszcze mi nie wpadła w oko w żadnym sklepie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawy produkt, ja nie miałam okazji go mieć. Ogólnie nie używam kredek od dłuższego czasu stawiam na eyeliner ;) .

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam tej kredki jednak rzadko robię kreskę bo...nie potrafię zrobić tego ładnie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. nawet nie wiedziałam, ze takie coś istnieje;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że dzięki mnie się o niej dowiedziałaś :)

      Usuń
  17. Nie miałam jeszcze niczego z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niczego? Na prawdę? To czas nadrobić zaległości ;)

      Usuń

Jeśli nie czytasz nie komentuj. Jeśli czytasz zostaw go.
Posty o charakterze obraźliwym będą w trybie natychmiastowym usuwane.

Copyright © 2016 . , Blogger