piątek, 28 listopada 2014

Pierwszy JOY BOX już u mnie :)

Witajcie :)

Większość z Was teoretycznie już zdążyła zapoznać się z nowym box'em kosmetycznym JoyBox, który miał swoją premierę około tygodnia temu :) Dla tych, którzy jednak przegapili o co tyle szumu zapraszam TUTAJ.
Ja natomiast muszę Wam się pochwalić, że od wczoraj jestem szczęśliwą posiadaczką tego właśnie pudełka. Zatem nie będę przedłużać i zapraszam na recenzję :)



Pudełko jak to pudełko, kartonowe, sztywne i solidne, które można później wykorzystać jako element ozdoby półki bądź szuflady :) Szata graficzna pudełka moim zdaniem nienaganna, aczkolwiek szału nie robi. Całe pudełko ozdobione jest czarnymi bardzo niestarannie naszkicowanymi groszkami. Ta nieprecyzyjność jest celowym zamierzeniem projektanta pudełka. Na wierzchu pudełka ładnie prezentuje się logo firmy znajdujące się w różowej otoczce. Uważam, że pudełko pod względem wizualnym posiada charakter cukierkowy i dziewczęcy. 


Zajrzyjmy zatem do środka :)
Po otwarciu pudełka wystrzelił z niego piękny zapach lodów truskawkowych (skąd ten zapach dowiecie się za moment), wszystkie produkty zostały przykryte różową pierzynką z karteczkowych "trocin". Natomiast sama zawartość pudełka nie jest dla mnie żadnym zaskoczeniem gdyż JoyBox ma to do siebie, iż jego zawartość poznajemy już przed dokonaniem zakupów. W sumie kosmetyków w pudełku znajduję się dziewięć. Sześć z nich to kosmetyki, które są dodawane do pudełka mechanicznie, i którymi nie możemy manipulować. Natomiast kolejne trzy to kosmetyki, które wybieramy sami z pośród kilku i w dodatku w 3 różnych kategoriach. Przy wyborze kosmetyków, sugerowałam się opiniami na KWC oraz własnymi potrzebami i przyzwyczajeniami. 


Dlatego w kategorii SEMI-SELEKTYWNIE wybrałam: Tusz do rzęs  IsaDora Build-Up Mascara Extra Volume. W miniaturowej 3ml wersji.
"Tusz do rzęs extra wydłużająco-pogrubiający. Radykalnie gęstsze i pełniejsze rzęsy!" 
Produkt ten posiadał rewelacyjne opinie na wizażu, i z racji tego, że moja ulubiona maskara właśnie kończy swoją żywotność postanowiłam, że wypróbuję właśnie IsaDorę. Przyznam, że liczę na zadowalające efekty :)



W drugiej kategorii SELEKTYWNIE wybrałam Perfumy Perfumy Elle L'aime by Lolita Lempicka. Francuskiej projektantki mody. Również w wersji miniaturowej 2 razy po 7ml.  
"Zapach miłości, która przeobraża kobietę i naturę. „ELLE L’AIME” promienieje blaskiem kobiety zakochanej. "
Nutami głowy są bergamotka, neroli i lima; nutami serca są kokos, ylang-ylang i jaśmin; nutami bazy są mirra, drzewo sandałowe i wanilia. 
Wersja 7 ml świetnie sprawdzi się na okazjonalne wyjścia do małej torebki, bądź w awaryjnych sytuacjach, w których poczujemy, iż w dyskretny sposób potrzebujemy odświeżenia. Oczywiście już wczoraj nie mogłam wytrzymać i zaraz po powrocie z pracy z psikałam swój nadgarstek. Wiecie jaki zapach mi przypomina zaraz po użyciu ? Zapach klasycznego kremu Nivea :) Bajka :D



Natomiast w trzeciej i ostatniej kategorii PREZENT wybrałam wszystkim już znany i lubiany wosk Yankee Candle o zapachu Lodów truskawkowych. W wersji 49 g. 
Stąd właśnie zapach, który rozprzestrzenił się w całym pudełku :)



Jeśli chodzi o kosmetyki, które automatycznie są wybierane do pudełka to produkty te są prawie pełnowymiarowe. Pisząc prawie mam namyśli krem do rąk marki Eveline, który został dodany w wersji miniaturowej. Zarówno dla mnie jak i dla Was decyzja ta jest niesamowitą zagadką :P Oczywiście wszystkie produkty mają długą przynależność zużycia bo do końca 2017 roku. Większość kosmetyków znajdujące się na poniższym zdjęciu to kosmetyki, które są nowościami ostatnich miesięcy. Jak dla mnie świetna sprawa. Bardzo jestem ciekawa peelingu enzymatycznego, wazeliny i pasty do zębów :)

  • Bielenda Professional Formula. Enzymatyczny peeling dotleniający.
  • Pasta Signal White Now Gold.
  • Original SourceŻel pod prysznic 328 tropical Coconut.
  • BellBłyszczyk do ust Permanent MakeUp Lip Tint.
  • VaselineWazelina Pure Petroleum Jelly. Idealna na nadchodzącą zimę :D
  • EvelineLuksusowy krem-serum do rąk Argan& Vanilla.


Podsumowanie: Jest to moje pierwsze pudełko kosmetyczne i muszę przyznać, że jak za kwotę 49 zł jestem z niego całkiem zadowolona. Są produkty, których jestem bardzo ciekawa oraz produkty, które wcale mnie nie zaskakują np, żel pod prysznic o zapachu kokosa, którego nie znoszę oraz błyszczyk do ust. Ale myślę, że każde inne pudełko również  w swojej zawartości posiada rzeczy gorsze i lepsze. W wypadku tego pudełka świetną sprawą jest możliwość wyboru dwóch selektywnych kosmetyków. Co prawda nie w wersjach pełnowymiarowych ale lepsze to niż nic, tym bardziej, że takie produkty zawsze się przydadzą, a dzięki temu dowiemy się czy wybrane przez nas produkty są godne zachodu i na przyszłość będziemy wiedzieć czego unikać lub wręcz przeciwnie. No nic zobaczymy czym nas JoyBox zaskoczy w przyszłym miesiącu :)

Co myślicie o moim wyborze i zawartości pudełka ? Znajduje się tutaj jakiś produkt, który bezgranicznie lubicie? Gdybyście miały zamawiać JoyBox'a, to którą selektywną markę byście wybrały?

Pozdrawiam i na weekend polecam tę o to muzyczkę :)




Magda M.

28 komentarzy:

  1. krem do rąk mnie ciekawi, czekam na recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. no ta cena jak na tyle kosmetyków zadowala ;) Aczkolwiek właśnie to, że coś może mi się nie przydać zaważyło, że nie zdecydowałam się na Joy'a ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja moze w styczniu sie zdecyduje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dostanę mój na Święta :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Do mnie też dzisiaj przyszło pudełeczko :) Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi tusz do rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero dziś zamówiła, a ile trzeba czekać ? :D

      Usuń
  6. kolejne dość fajne pudełeczko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna zawartość :) bardzo bym się ucieszyła z takiego pudełeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Całkiem fajne to pudełeczko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna zawartość! :)
    Też nie przepadam za zapachem kokosa :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Może sama kiedyś zamówię to pudełko, ciekawa jestem tuszu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jestem bardzo ciekawa jak pachnie świeczka. Ja z moją siostrą kolekcjonuje woski z Yankee :)
    obserwuje i liczę na rewanż <3

    http://karo-karoo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja to jestem zacofana!
    Nigdy nie słyszałam o takim pudełeczku- ale jego zawartość jest świetna :)
    Świeczka pachnie obłednie! <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Za taką cenę naprawdę fajna zawartość:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety jak zamawiałam nie było już Yankee :< wybrałam Balmi, zobaczymy jak sie spisze :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajna zawartość, ja wybrałam trochę inne rzeczy, ale ogólnie jestem bardzo zadowolona. Z podstawowych rzeczy spodobał mi się błyszczyk Bella, kiedyś już go miałam i byłam bardzo zadowolona, szczególnie jego kolorem.

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobra cena jak na tyle kosmetykow :)
    Zapraszam xxxobsessionxxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. kolejny box który będzie mnie kusił....

    OdpowiedzUsuń
  18. Za taką cenę tyle kosmetyków się opłacało, dlatego też zamówiłam tego boxa. Część kosmetyków już przetestowałam, na razie numerem jeden jest błyszczyk tint z Bella, trafił mi się fajny kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, błyszczyk jest rewelacyjny ;)

      Usuń
  19. Nie polecam. Czekałam na box ponad trzy tygodnie (w mailu piszą , że czas dostawy to max 7dni). Żadnych różowych trocin w pudełeczku nie miałam wszystko wrzucone luzem. A i zamówienie się nie zgadzało- zamiast tuszu do rzęs dostałam balsam do ciała. Z tego co się orientuje, nie tylko mi wysłano coś czego nie chciałam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Twoje rozczarowanie. Nie wiem dlaczego tak postąpili. Ale gdybym była na Twoim miejscu następnego pudełka pewnie bym już nie zamówiła. U mnie wszystko było w porządku.

      Usuń
  20. Od dawna zastanawiam się nad zamówieniem Joy Box`a , ale coś mnie dalej powstrzymuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może przekona Cię lutowa wersja boxa. Widziałam, na facebookowym funpage'u, że zapowiada się bardzo ciekawie :)

      Usuń
  21. Ja niestety nie miałam różowych trocinek :( ale produkty mnie za to zadowolily :) teraz czekam tylko na kolejną edycję. Zapraszam również do mnie na recenzję joyboxa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu szkoda, że się nie postarali ;/ wdł mnie każdy powinien dostać tę samą zawartość pudełka. Nawet z trocinkami ;/ Też czekam na lutowe wydanie. Mam nadzieję, że tym razem nie będzie żadnych wpadek.

      Usuń
  22. Jestem bardzo zadowolona z tych pudełek!
    Podjęłaś współpracę z tą firmą czy sama zamówiłaś? Proszę o odpowiedź na moim blogu!
    Mój blog-klik! :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie czytasz nie komentuj. Jeśli czytasz zostaw go.
Posty o charakterze obraźliwym będą w trybie natychmiastowym usuwane.

Copyright © 2016 . , Blogger