piątek, 31 lipca 2015

Marmurkowy neon Pablo Color.

Marmurkowy neon Pablo Color.
Ciao :)

Będąc jakiś czas temu  w  Limanowej i robiąc zakupy w okolicznym markecie natknęłam się na stojak, który był wypchany po brzegi kolorowymi buteleczkami jak się okazało z lakierami do paznokci :D Oczywiście nie przeszłam obok niego obojętnie. Dlatego pozwoliłam sobie w nim trochę pobuszować i wybrałam marmurkowy lakier do paznokci o neonowym odcieniu firmy, której dotychczas nie znałam - Pablo Color.


Od producenta:
Lakier szybkoschnący z witaminami A + E

wyprodukowany dla royal-cosmetics



Moja opinia:

Lakier znajduje się w kwadratowej, szklanej buteleczce, na której widnieje naklejona etykieta z charakterystyczną dla firmy Pablo Color złota korona. Konsystencja lakieru idealna, a pędzelek zwyczajny, raczej wygodny. Kolor w buteleczce wygląda na limonkowy neon w rzeczywistości jednak wychodzi jak żółty. Produkt posiada trzy duże zalety: po pierwsze schnie w ekspresowym tempie, po drugie nie smuży, a po trzecie bardzo podobają mi się jego marmurkowe drobinki :) Jeśli natomiast chodzi o wady to takowe też znalazłam, a mianowicie strasznie nie podoba mi się to, że potrzebuję, aż trzech warstw aby całkowicie pokryć kolorem płytkę paznokcia oraz to, że na drugi dzień na paznokciach pojawiają się odpryski. Dodam, że nie sprawdzałam jak spisze się z nałożonym top coat'em. Być może jego trwałość przedłużyłaby się o 1-2 dni. Jedna z koleżanek zapytała mnie czy mam nałożony piaskowy lakier na paznokciach, faktycznie jego struktura z daleka może na takową wyglądać ale to tylko złudzenie optyczne, gdyż lakier w dotyku jest gładki, a drobinki są tak wtopione w lakier, że się ich wcale nie wyczuwa.

Pomimo tych odprysków i tak jestem z niego zadowolona tym bardziej, że kosztował jedyne 3.50 :)

Chciałabym Was kochani również poinformować, że dzisiaj w nocy wyjeżdżam na zasłużony urlop, także, przez najbliższe dwa tygodnie nie będzie mnie z Wami. Choć jak tylko gdzieś złapię Wi-fi postaram się zajrzeć na blogspota :) Także tym, którzy są na urlopach bądź tak jak ja dzisiaj go zaczęli chcę życzyć przede wszystkim dużo słoneczka i błogiego odpoczynku. :)

Przyznajcie się lubicie neony? Czy może zdecydowanie wolicie bardziej przytłumione kolorki?

Pozdrówka

wtorek, 21 lipca 2015

BIOLIQ oczyszczający żel do mycia twarzy ze szczoteczką

BIOLIQ oczyszczający żel do mycia twarzy ze szczoteczką
Hejcia

Parę postów niżej pytałam Was o to, który produkt z pośród moich ostatnich zakupionych nowości najbardziej Was zainteresował. Z Waszych komentarzy wynika na to, iż największą popularnością cieszył się żel oczyszczający do twarzy ze szczoteczkę Bioliq. Dlatego dzisiaj zapraszam na jego recenzję :)



Od producenta:


Bioliq Oczyszczający żel do mycia twarzy gwarantuje dokładne i dogłębne oczyszczenie skóry, miękka szczoteczka sprawia, że codzienna czynność staje się także czystą przyjemnością.
1. RECEPTURA OPARTA NA NAWILŻAJĄCYM OLEJKU BABASSUŁagodna formuła żelu do mycia twarzy skutecznie usuwa z jej powierzchni wszelkie zanieczyszczenia, a dzięki zawartości olejku babassu (Attalea speciosa) o silnych właściwościach emoliencyjnych doskonale nawilża i pielęgnuje skórę, pozostawiając ją miękką i aksamitnie gładką.Żel nie zawiera mydła i jest delikatny także dla skóry wrażliwej.
Attalea speciosa to gatunek palmy występujący w deszczowych lasach Amazonii. W wyniku tłoczenia, z jej nasion pozyskiwany jest ceniony w kosmetyce olej babassu. Swoje właściwości zawdzięcza on wysokiej zawartości nasyconych kwasów tłuszczowych: laurynowemu, mirystynowemu i palmitynowemu. Szybko wnika w głąb skóry, doskonale ją nawilżając i pomagając usunąć zanieczyszczenia bez pozostawiania tłustej warstwy.
2.MIĘKKA SZCZOTECZKA OCZYSZCZAJĄCA Masaż miękką silikonową szczoteczką dodatkowo głęboko oczyszcza skórę oraz zapewnia efekt delikatnego peelingu i złuszczenia naskórka, dzięki czemu żel nie tylko odblokowuje pory i przeciwdziała powstawaniu zaskórników, ale także wygładza skórę i wyrównuje jej koloryt.


 Moja opinia:


To, że lubię nowości kosmetyczne to zapewne zdążyliście zauważyć dlatego zaraz po tym gdy obejrzałam reklamę telewizyjną nie miałam najmniejszej wątpliwości, że żel ten jest stworzony dla mnie oraz że w tempie ekspresowym muszę go mieć, tym bardziej, iż twarzą kosmetyku została Urszula Dębska, którą kocham za styl i urodę, mało tego, produkt  posiada sylikonową szczoteczkę, która ostatnimi czasy stała się bardzo modna i popularna w pielęgnacji twarzy. Jak się jednak okazało nie mogłam jej mieć tak szybko jak tego chciałam gdyż nie spodziewałam się, iż z jego dostępnością będzie tak kiepsko.  Po kilku tygodniach poszukiwań, w czasie spożywczych zakupów, całkiem przez przypadek weszłam do apteki Dr. Max. i w końcu natknęłam się na niego :D Byłam tak podekscytowana jego widokiem, że z tego wszystkiego nie spojrzałam na jego cenę, nie wspominając już nawet o składzie.  Gdy dojechałam do domu  zaczęło się dokładne lustrowanie kosmetyku.  Na pierwszy strzał poszedł skład, który niestety mnie zawiódł tym, iż już na drugim miejscu widnieje SLS, a zaraz po nim Propylane Grycol-związek chemiczny z grupy alkoholi, który ma porównywalnie działanie jak powyższy SLS. I to ma być dermokosmetyk ja się pytam?  Przecież skład zaprzecza samej kategoryzacji produktu ! Mimo wszystko postanowiłam, że dam mu szansę. Ponarzekałam więc może już przejdę do samego działania :P
Produkt znajduje się w ładnym, ostatnio modnym kolorystycznie turkusowo-białym pudełku. Natomiast sam żel umieszczony jest w tubie o pojemności 125 ml. "Główka" tuby  posiada ładną, trwałą i miękką silikonową szczoteczkę wykonaną z mikrowłókien. Końcówka tuby przekręca się o 180 st. Aby rozpocząć aplikację, końcówkę należy przekręcić do pozycji ON, które odblokowuje opakowanie i powoduje wydostanie się żelu na szczoteczkę. Po wyciśnięciu odpowiedniej ilości żelu przekręcamy końcówkę do pozycji OFF, która natomiast powoduje blokadę wydostania się żelu na zewnątrz. Konsystencja produktu należy do tych średnio-gęstych, natomiast jeśli chodzi o zapach producent zapewniał nas o bezwonności co dla mnie jest jednym wielkim blefem , gdyż moje nozdrza autentycznie i na kilka metrów wyczuwają alkohol. Po pierwszym zastosowaniu, a raczej w jego trakcie odczułam szczypanie, które na całe szczęście za kolejnym  razem już nie doskwierało, a po przemyciu twarzy wodą moja skóra była delikatna i  przyjemnie miękka w dotytku lecz też niestety podrażniona i zaczerwieniona. Fakt jest taki, że żel świetnie oczyszcza ale tylko powierzchniowo. Z racji tego, że produkt posiada szczoteczkę, która ma usuwać zanieczyszczenia z trudno dostępnych miejsc liczyłam na głębokie oczyszczenie zaskórników. Niestety się przeliczyłam. Zaskórniki jak były w znacznym stopniu widoczne tak nadal są. Szczoteczka nie poradziła sobie z nimi nawet w stopniu minimalnym. Lecz pomimo składu muszę przyznać, że kosmetyk nie wysuszył mi skóry i chwała mu za to, że też nie zapchał porów. Ogólnie rzecz biorąc produkt nie wyrządził mojej skórze większych szkód ale też niestety nie poprawił jej kondycji. Także jak dla mnie ten żel to zbędny balast. Już o 10 razy lepiej  z moimi zaskórnikami poradziła sobie pasta do głębokiego oczyszczania przeciw zaskórnikom liście manuka od Ziaji.
Czy Wam polecić? Sama nie wiem, każda skóra jest inna i posiada różne potrzeby co można zauważyć w blogosferze m.in. poprzez dużą ilość pozytywnych opinii na temat żelu oczyszczającego Bioliq. Dlatego jeśli skład Wam nie przeszkadza, lubicie takie gadżety i nie posiadacie widocznych zaskórników to może to być kosmetyk dla Was.


Cena: ok 30 zł
Pojemność: 125 ml
Dostępność: Dobre apteki.

pozdrawiam


czwartek, 16 lipca 2015

Endo-ubranka z charakterem dla Rossmann

Endo-ubranka z charakterem dla Rossmann
Witajcie moi mili.

No i z powrotem mamy lato jupi :D Tym którzy zaczynają od jutra urlopy nie pozostaje mi nic innego jak troszkę pozazdrościć :P oraz życzyć miłego i błogiego wypoczynku. My już z Synkiem powoli odliczamy dni do naszego pobytu nad morzem i choć zostało jeszcze całe 15 dni to mimo tego pozwoliliśmy się porwać atmosferze plażowania i kupiliśmy w Rossmannie bluzeczkę oraz worek plażowy marki Endo. Znacie tę firmę? Jeśli nie to za chwilkę wtajemniczę Was w to "cudowne zjawisko" :)

Endo jako pierwsze (i przez długi czas jedyne) w Polsce ozdabia swoje produkty napisami w języku polskim, pokazując tym samym, ile emocji i skojarzeń mogą budzić w dorosłych i dzieciach pomysłowe i zaskakujące gry słowne. Ubranka Endo - szyte z bawełny i lnu, ozdabiane ekologicznymi nadrukami z farb wodnych, zachwycające prostym krojem i starannym wykonaniem - tworzą pod koniec lat 90. nowy wzorzec odzieży dziecięcej. Okazuje się bowiem, że prócz wygody i funkcjonalności, dziecięce ubranka mogą być po prostu... ”cudownym zjawiskiem”. Jak wszystko, co tworzone jest z pasją i miłością.
To tylko przedsmak tego co czeka Was na stronie internetowej, a zarówno sklepie on-line producenta >TUTAJ<
W ofercie Endo znajdziemy ubranka i obuwie dla dzieci oraz dorosłych. Cóż to musi być za frajda dla takiego małego smyka gdy rodzice spacerujący razem z nim po plaży, lesie na ulicy noszą ubrane takie same T-shirty jak ono :) Endo na szczęście daje nam taką możliwość. Ale nie samymi ubraniami człowiek żyje gdyż Endo posiada również w swoim asortymencie dodatki do wyposażenia wnętrzzabawki i książki. Rzeczy z każdego asortymentu mają w sobie "moc" i  niepowtarzalną oryginalność. Kolejną fajną sprawą jest to, że Endo posiada kolekcję, z której całkowity zysk przekazany jest  na cel Fundacji Spełnionych Marzeń, wspierającej dzieci ze schorzeniami nowotworowymi. Koszulki są na prawdę ładne, posiadają rodzinne motywy oraz posiadają bardzo ale to bardzo przystępną cenę. Nie dość, że bliskim możemy sprawić ogromną radość kupując tę kolekcję to w dodatku jeszcze pomagamy i wywołujemy uśmiech na twarzach tych najbardziej potrzebującym :)

Endo dla Rossmann: t-shirt 19,99 zł, worek plażowy 14,99 zł

Z doświadczenia własnych zakupów, które dokonaliśmy w drogerii Rossmann mogę śmiało stwierdzić, iż bluzeczka uszyta jest bardzo precyzyjnie, zawiera krótki, rymowany tekst, który z szybkością światła :P zapamiętują dzieciaki jak i jego bliscy tj. "Na plaży fika- pomocnik ratownika", "Kto się smaży dziś na plaży?" Musicie sami przyznać, że świetnie to brzmi :D Ponad to bluzeczka wykonana jest z wysokogatunkowej bawełny co od razu można wyczuć dłońmi, a printy nadrukowane są z ekologicznej i bezpiecznej dla dzieci farby. Bez wątpienia uważam że Endo wkłada całe serce w projektowaniu jak i wykonywaniu tych cudowności.

Zajrzycie do sklepu on-line? Jeśli tak to koniecznie dajcie znać czy podobają Wam się ubranka :) Tymczasem ja lecę pobiegać i życzę miłego wieczorku. 

pozdrawiam



sobota, 11 lipca 2015

Hit ! Słoik ze słomką. Moje handmade.

Hit ! Słoik ze słomką. Moje handmade.
Cześć 
Piliście już ze szklanki, która przypomina słoik? Jeśli nie to ten post jest właśnie dla Was. 


Ostatnimi czasy u znajomych, wśród blogerek na instagramie czy też w blogosferze można coraz częściej spotkać zdjęcia właśnie  takich gadżetów. Moda ta przyszłą ze Stanów Zjednoczonych, a śląskie restauracje, bary i kawiarnie chętniej podają w nich różnego rodzaju schłodzone napoje. Naczynie wykonane jest z grubego szkła z napisami i różnymi motywami, ma też praktyczne ucho i charakterystyczną metalową nakrętkę z dziurką na słomkę. Dlatego patent ten idealnie sprawdzi się w plenerze, gdyż żaden owad nie będzie już pływał w naszym toniku czy też oranżadzie.

W sklepach internetowym można zauważyć bardzo duży wybór słoiczków ze słomką, aczkolwiek w niektórych przypadkach cena zabija dlatego będąc ostatnio w pepco natknęłam się na słoik, który posiadał wszystkie charakterystyczne cechy słoika ze słomką (kolorowa nakrętka, motyw na szkle) no może prawie wszystkie :P nie posiadał tylko rączki. Dlatego z racji takiej, iż ceny za słoik ze słomką kształtują się pomiędzy 18 a 40 zł za sztukę, a w dodatku dostępne są tylko w sklepach internetowych postanowiłam, że sama wykonam taki słoik z tego, który udało mi się zakupić w pepco za całe 3,99zł. Potrzebowałam do tego tylko młotek, śrubę o średnicy 3mm, słomki, słoik no i oczywiście rękę mojego Męża, który używając do tego w/w narzędzi zrobi z nakrętce dziurkę na słomkę. 

A oto efekt naszej współpracy :P

Jak Wam się podoba? Co myślicie o takich słoiczkach ? Jeśli macie podobne słoiczki koniecznie dajcie znać w komentarzu podając link, a z wielką przyjemnością zajrzę do Was aby je obejrzeć :)
Poniżej możecie znaleźć sklepy internetowe, które oferują takie o to słoiczki :)
http://www.jugandmug.com/producent/ballhttp://www.mokkamint.pl/wokol-stolu/76-sloik-z-uchem-i-slomka.htmlhttps://www.shabbymaison.pl/pl/p/Sloik-ze-slomka-i-uchwytem/622


Pozdrawiam i miłego weekendu życzę :)



czwartek, 2 lipca 2015

Wyniki rozdania urodzinowego.

Wyniki rozdania urodzinowego.
Cześć kochani.


Wybrałam zwycięzcę urodzinowego rozdania Emotikon smile
Jesteście ciekawi do kogo trafi paczuszka kosmetyków?

Truskawkowy Świat. Gratuluję !

Masz 3 dni aby zgłosić się po nagrodę podając swoje dane do wysyłki na e-maila 5fiveoblog@gmail.com wpisując w temacie wiadomości URODZINOWE ROZDANIE .
Pozdrawiam i dziękuję wszystkim za udział w konkursie.
Copyright © 2016 . , Blogger