sobota, 28 listopada 2015

Zestaw do Mikrodermabrazji TimeWise® Mary Kay.

Zestaw do  Mikrodermabrazji TimeWise® Mary Kay.
Hello

W dniu dzisiejszym chciałabym Wam przedstawić kolejny produkt marki Mary Kay, który zakupiłam ze względu na rekomendację kosmetyczki, u której miałam okazję gościć parę misięcy temu. Produktem tym jest domowy Zestaw do  Mikrodermabrazji TimeWise®.

Mikrodermabrazja stała się ostatnio bardzo modnym zabiegiem kosmetycznym poprawiającym stan naszej skóry poprzez intensywne ścieranie martwego naskórka. 
Coraz więcej firm kosmetycznych zaczęło wypuszczać specjalne kosmetyki lub całe zestawy mające na celu odzwierciedlenie tego zabiegu. Taką firmą jest m.in. Mary Kay.


Od producenta:

Zestaw do Mikrodermabrazji TimeWise®
Połączenie zaawansowanego złuszczania skóry z lekkim lawendowym serum, pomaga walczyć z pierwszymi zmarszczkami, rozszerzonymi porami skóry, dlatego teraz możesz cieszyć sie gładką skóra zaraz po aplikacji produktu. 
Krok 1:Oczyszczanie, to zaawansowany preparat złuszczający, który zawiera kluczowe składniki złuszczające używane przez dermatologów, dodają one skórze energii i efektywnie usuwają martwy naskórek z powierzchni skóry i porów. Ten proces pomaga zmniejszyć widoczność porów i odżywia skórę od środka, ponieważ zwiększa mikrocyrkulację. Ta czynność sprowadza więcej tlenu na powierzchnie skóry, aby pobudzić cyrkulację, dlatego skóra promienieje zdrowym blaskiem. 

Krok 2:Uzupełnienie, karmi i odżywia skórę od zewnątrz, swoim ekskluzywnym kompleksem Mary Kay® triple-tea complex, i innymi witaminami, które są antyoksydantami i przeciwdziałają podrażnieniom skóry, odżywiają ją. Skóra staje się gładka i miękka po kroku 1:Oczyszczaniu.


Moja opinia:

Zestaw do mikrodermabrazji Mary Kay zapakowany jest w kartonowe różowo-czarne pudełko.
W środku znajduje się tubka z peelingiem, który posiada złuszczające kryształki oraz preparat z atomizerem zmniejszającym pory z witaminami C i E, wyciąg z herbat i silne przeciwutleniacze.
Pojemność produktów niewielka, zaledwie 57 g. Gdy kosmetyczka stwierdziła, że oba preparaty starczają na ok. 2 lata lekko w to zwątpiłam. Ale nic bardziej mylnego. Oba produkty stosuję prawie od 4 miesięcy i muszę przyznać, że niewiele z nich ubyło. Oba produkty są bardzo wydajne i bezzapachowe.

Preparat zawierający peeling jest z typu drobnoziarnistych peelingów, które są mocnymi zdzierakami :D Mnie to bardzo odpowiada gdyż jestem ich zwolenniczką. Wtedy widzę i czuję, że na mojej skórze coś się dzieje :D Jeśli chodzi o jego działanie jestem nim zachwycona. Już od pierwszego użycia można zauważyć, że cera jest gładka jak pupa niemowlęcia, na której nie ma śladu martwych naskórków. Prócz tego 
odświeżona, wymasowana do tego stopnia, iż nabiera ładnych kolorów. A systematyczne stosowanie raz na 2-3 dni powoduje całkowite usunięcie przebarwień skórnych.

Preparat zmniejszający pory z witaminami to istna bomba witaminowa, którą skóra pochłania jak smok wodę :D Po nałożeniu skóra staje się gładka, zmniejsza zaczerwienia po wcześniejszym użyciu peelingu, a jej beztłuszczowa konsystencja nie pozostawia żadnego filmu na skórze. Natomiast 
systematyczne stosowanie sprawia, że pory są widocznie zwężone.

Produkt jednym i drugim produkcie nie wystąpiła reakcja alergiczna, a stan skóry widocznie się poprawił. Zestaw ten polecałabym osobom, które zmagają się z mieszaną lub tłustą skórą. Odradzałabym natomiast osobom, które posiadają bardzo wrażliwą cerę. Moim zdaniem produkty te są godne polecenia i mimo swojej wysokiej ceny tj. 219 zł są tego warte.

Co myślicie o tego typu produktach ? Byłyście kiedyś na zbiegu mikrodermabrazji?

pozdrawiam





sobota, 21 listopada 2015

Marry Kay - żel oczyszczający Botanical Effect.

Marry Kay - żel oczyszczający Botanical Effect.
Cześć piękne :)

Ostatnio często marudziłam Wam, że na mojej twarzy w okolicach policzków pojawiają się podskórne gródki. Ale odkąd zasięgnęłam opinii profesjonalnej kosmetyczki i zaczęłam używać kosmetyków, których mi poleciła, moje problemy ustąpiły jak ręką odjął.

Dzisiaj przedstawię Wam pierwszy z nich. Zatem poznajcie żel oczyszczający marki Marry Kay z linii Botanical Effect.

Od producenta:
 Skóra pozostaje gładka w dotyku, jest nawilżona i odżywiona. To pielęgnacja skrojona na miarę, składniki roślinne dobrane zostały do potrzeb danego typu skóry. Formuła preparatu, w swoim składzie zawiera kompleks roślinny bogaty w antyoksydanty.
  • Delikatnie oczyszcza skórę, nie usuwając naturalnej bariery ochronnej
  • Pomaga skórze odzyskać naturalną równowagę, skóra odzyskuje świeżość.
  • Sucha skóra odnajdzie harmonię dzięki składnikom roślinnym: nasionom lnu i ekstraktowi z morskiej brunatnicy, które są źródłem kwasów tłuszczowych niezbędnych do nawilżania skóry.
  • Nie zawiera alkoholu, sztucznych barwników i dodatkowych nut zapachowych.
Skuteczna pielęgnacja, dedykowana jest również, nawet najbardziej wrażliwej skórze.


Moja opinia:

Żel mieści się w białej tubie o dość nietypowej pojemności - 113 g. Wygląd zewnętrzny produktu jest skromny, a pomimo to przykuwa uwagę. Konsystencja żelu jest tak skondensowana, że wystarczy naprawdę niewielka ilość żelu aby umyć nim całą twarz. Natomiast jeżeli chodzi o zapach to określiłabym go jako roślinny, trawiasty. Jednym słowem specyficzny. Żel  łatwo rozprowadza się po skórze, a podczas masażu tworzy delikatną pianę, która bezproblemowo się zmywa. Po zastosowaniu żelu twarz jest perfekcyjnie oczyszczona i nawilżona. Nie zauważyłam na twarzy jakichkolwiek podrażnień i zaczerwienień. Zresztą przy takim składzie nie wyobrażam sobie aby było inaczej :) Produkt niestety ma jeden poważny minus: brak zamknięcia na tzw. "klik" co czasami powoduje wydostanie się żelu na zewnątrz. Co prawda wydając 59 zł za ten produkt wymaga się od niego aby był idealny pod każdym względem. Ale jak już powszechnie wiemy ideały nie istnieją. Dlatego uważam jednak, iż w porównaniu do całokształtu taki minus, to tak naprawdę żaden minus.
Z czystym sumieniem polecam przede wszystkim osobom o bardzo wrażliwej cerze oraz posiadaczom pozostałych typów skóry :)


A za tydzień bądź nawet wcześniej na blogu pojawi się kolejny produkt polecony przez moją kosmetyczkę.

pozdrawiam i miłego weekendu życzę. A ja tymczasem uciekam na łyżwy :)


czwartek, 5 listopada 2015

Kevin sam w domu ma już 25 lat ! Książka dla dzieci !

Kevin sam w domu ma już 25 lat ! Książka dla dzieci !
Cześć :)

Wszystkich Świętych już za nami, a co za tym idzie ? A choćby to, że w centrach handlowych oraz w telewizji  powoli można poczuć już Bożonarodzeniową atmosferę i muszę przyznać, że chyba mi się udzieliła :P
Z racji zawodu oraz osobistego zainteresowania do nowości wydawniczych przeglądając ofertę księgarni Świata Książki, zaciekawiła mnie zapowiedź książki dla dzieci "Kevin sam w domu", która została stworzona na podstawie scenariusza Johna Hughesa do filmu Chrisa Columbsa. Tak, tak do tego filmu bez którego nie wyobrażamy sobie Bożego Narodzenia.
Nie myśląc zbytnio za długo postanowiłam ją zamówić. Pomyślałam, że przy okazji będę już miała kupioną pierwszą część  prezentu dla mojej pociechy.
Z jednej strony niesamowite jest to, że dopiero po 25 latach znalazł się ktoś, kto wpadł na pomysł aby tak kultowy film przełożyć na kartkę papieru. 




Książka w polskich księgarniach miała premierę 5 listopada (czyli dziś), także otrzymałam ją jeszcze ciepluteńką :D Gdy tylko wróciłam z nią do domu, rzuciłam wszystko i zaczęłam ją dokładnie lustrować. Moim zdaniem książką jest pięknie wydana. Jest opatrzona w twardą oprawę, posiada krótki, maksymalnie trzy zdaniowy tekst. Czcionka jest różnej wielkości, która zależy od kontekstu zdania np. wyraz "skakał" jest napisany w taki sposób aby wzbudzić u dziecka wrażenie, że litery, również jak Kevin potrafią skakać (jedna litera wyżej, druga niżej) itd. Uważam, że czcionka w momentach, w których nie jest wyróżniona nadaje się świetnie dla dzieci, które zaczynają samodzielnie czytać. Przed zakupem książki oczywiście musiałam sprawdzić opis fizyczny książki (takie tam zboczenie zawodowe :P ) i zaniepokoiła mnie w nim jedna sprawa, a mianowicie to, że książka posiada tylko 46 stron. Zastanawiałam się, czy tak objętościowa książka będzie wystarczająco kompletna pod względem treści, skoro czas trwania filmu wynosi coś ok. 2 godzin. Ale wiecie co? Jestem bardzo mile zaskoczona :D w tych 46 stronach naprawdę zostały ujęte najważniejsze i najśmieszniejsze momenty z filmu. Książka skupia się głównie na losach głównego bohatera, a perypetie najbliższej rodziny, które toczą się w samolocie, a w późniejszych chwilach na lotnisku w zupełności pominięto. Książka moim zdaniem posiada niebanalne ilustracje, które poniekąd odzwierciedlają rzeczywiste postacie z filmu. Zwłaszcza dwóch słynnych złodziejaszków oraz starszego pana z sąsiedztwa. Książka ta posiada cechy dobrej ilustracji tzn. barwy są czyste, jasne i przejrzyste. Kształty wyraźnie określone. Obrazki są realistyczne, estetyczne, ciekawe oraz zabawne. Także nawet najmniejsze dzieci nie będą miały problemu z jej odbiorem. 



Co więcej mogę dodać. Ja osobiście książką jestem zachwycona. Mojemu Mężowi również się spodobała. Synkowi jeszcze nie pokazałam, gdyż jak na początku wspomniałam ma być mikołajkową niespodzianką ale już wiem, że też mu się spodoba.  Moim zdaniem pozycja ta będzie idealnym prezentem na mikołaja bądź gwiazdkę dla każdego dzieciaka. Jeśli jednak nie macie w rodzinie żadnych dzieci lub są już dorosłe to jak będziecie przechodzić obok jakiejkolwiek księgarni  to koniecznie wstąpcie i ją obejrzyjcie. Tak dla siebie :)  A Gdy Święta przeminą zawsze w każdej chwili możemy do niej wrócić :) 

Jak Wam się podoba książka? Zainteresowani?

pozdrawiam


niedziela, 1 listopada 2015

PANTENE PRO-V Naprawa&Ochrona Air-Light.Lekka odżywka w PIANCE pod prysznic.

PANTENE PRO-V Naprawa&Ochrona Air-Light.Lekka odżywka w PIANCE pod prysznic.

Cześć kochani.

Parę tygodni temu dzięki internetowej platformie Everyday Me udało mi się dostać do grona ambasadorów Pantene Pro-V, która dała mi możliwość  przetestowania innowacyjnych i rewolucyjnych odżywek do włosów w formie pianki :D Dodam również, że pierwsza premiera nowych produktów Pantene oraz przyzwolenie na ich testowanie odbyła się w naszym kraju, a  na podstawie naszych opinii zostanie sporządzona statystyka, która obiegnie cały świat :D
Ale zanim pojawi się w różnych zakątkach świata dobrze by było, aby w Polsce każdy o nich usłyszał, a najlepiej wypróbował na własnych włosach :P


Od producenta:
100% odżywienia, 0% obciążenia. Pierwszy tego typu produkt na rynku stworzony do włosów cienkich, które często pozbawione są nawilżenia i ochrony przed uszkodzeniami. Marka Pantene zrewolucjonizowała pięlęgnację włosów cienkich i stworzyła lekką odżywkę w piance, która jest szansą wybawienia dla kobiet, których tradycyjne odżywki  są zbyt "ciężkie". Lekka jak powietrze pianka Pantene wnika głęboko we włosy i nawilża je od wewnątrz, nie obciążając.   Sekret skuteczności odżywki w piance tkwi w jej konsystencji. Składniki tworzące pianę zostały wprowadzone do składników nawilżających produktu i łączą się z nim, tworząc doskonałą formułę. Gdy lekka pianka jest wystawiona na działanie powietrza, pęcherzyki powietrza powiększają się, uwalniając składniki odżywcze tak, aby prędko wniknęły we włosy i nawilżyły je. Pęcherzyki zostały tak opracowane, by zadziałać w odpowiednim momencie. Jeśli stałoby się to zbyt wcześnie, włosy zostałyby nierówno pokryte, a jeśli za późno - włosy byłyby za mało odżywione. Produkt przeznaczony jest do spłukiwania, dzięki czemu pozostawia uczucie czystości i lekkości.





Moja opinia:


Pianka znajduje się w typowym jak dla tego typu kosmetyków opakowaniu. Metalowy pojemnik o pojemności 180 ml zakończony jest dużym atomizerem. Konsystencja produktu jak sama nazwa na to wskazuję jest w formie pianki, która posiada bardzo lekki i przyjemny zapach. A po jej użyciu moje włosy mogą cieszyć się jej zapachem do kolejnego umycia :D
Aby jednak pianka wydostała się z opakowania trzeba jak to zwykle energicznie wstrząsnąć. Jak pianka działa ? Rewelacyjnie :D Po pierwsze: rozwiązanie w piance jest niebywale praktyczne i wygodne. Po drugie: włosy pięknie lśnią, są sypkie, odżywione, pachnące i w ogóle nie obciążone ! Szybko się wchłania i bardzo dobrze spłukuje. Ponad to posiada rewelacyjny skład  bez sylikonów i parabenów, a oprócz tego można ją kupić w atrakcyjnej cenie. Zauważyłam jednak aby efekt był w 100% pożądany tj, nawilżenie z odżywieniem najlepiej zastosować intensywnie regenerujący szampon Pantene Pro-V.
Ogólnie rzecz ujmując jestem bardzo pozytywnie zaskoczona odżywką w piance i strasznie rajcuje mnie jej używanie :P Jak dla mnie jest to bardzo dobry jakościowo produkt-wystarczy spojrzeć na skład i efekty. Dziewczyny jeżeli Wasze włosy potrzebują odżywienia, nawilżenia oraz niesamowitej lekkości to wyrzućcie do kosza swoje obciążające odżywki pełne świństw tj. sylikony i parabeny i udajcie się do Rossmanna po jedną  z odżywek :) Satysfakcja gwarantowana :) Polecam.









z pozdrowieniami




Copyright © 2016 . , Blogger