czwartek, 26 stycznia 2017

Krem do Ciała Dove, Nourisging Secrets Rytuały Piękna.

Hej

Dzisiaj obiecany post o kremie do ciała Dove, Nourisging Secrets Replenishing Ritual, który lada moment pojawi się w  sprzedaży w Drogeriach Rossmann.


Od producenta:
Skład:
 
Aqua, Petrolatum, Paraffinum Liquidum, Glycerin, Stearic Acid, Glycol Stearate, Glyceryl stearate, Triethanolamine, Carbomer, Cetyl Alcohol, Disodium EDTA, Magnesium Aluminum Silicate, Mangifera Indica (Mango) Seed Butter, Methylparaben, Microcrystalline wax, Paraffin, Parfum, Phenoxyethanol, Propylparaben, Sclerocarya Birrea Seed Oil, Stearamide AMP, Benzyl alcohol, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, CI 77891








Moja opinia:

Krem do ciała umieszczony jest nie ukrywajmy w mało przykuwającym uwagę okrągłym, prostym, białym pudełku. Szczególne zainteresowanie jednak wzbudziło we mnie wyeksponowane kontury państwa indyjskiego, które oznacza, że to właśnie ten kraj oraz kobiety tam żyjące i jego dobro naturalne były inspiracją do stworzenia tego produktu. 
Produkt posiada bardzo przyjemny, nie drażniący, słodki zapach, który pozostaje na skórze przez parę godzin. Krem do ciała ma bardzo gęstą,treściwą, kremową i beztłuszczową konsystencję. 
Nie jest to zwykły balsam do ciała lecz krem, który konsystencją przypomina wszystkim znany, klasyczny w niebieskim, okrągłym pudełku krem marki Nivea. Musicie mi uwierzyć gdyż zdjęcia niestety tego nie oddają. Przez co rozsmarowanie go na ciele to nie lada wyzwanie i wymaga czasu. Czasu również potrzeba na jego całkowite wchłonięcie się. Gdy jednak proces ten zajdzie możemy cieszyć się nawilżoną, miękką i odżywioną skórą. Zwłaszcza teraz kiedy mrozy dają się we znaki.
Osobiście stosuję go tylko po wieczornej kąpieli, gdyż rano zawsze się spieszę.  Krem jak wszystkie produkty do ciała Dove jest lekki i nie powoduje podrażnień pomimo występowania gliceryny w składzie.
Polecam zwłaszcza osobom, które zmagają się z suchą skórą.

Lubicie produkty do ciała Dove? 


pozdrawiam










13 komentarzy:

  1. Widzę, że ma parafinkę ale w produktach do ciała mi ona nie przeszkadza :D ciekawa jestem tego kremiku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również nie przeszkadza pomijając produkty do twarzy.

      Usuń
  2. Moja skóra nie jest wymagająca jednak ja na zimę wolę masła takie bardziej treściwe (konsystencja prawdziwego masła takiego z kostki :P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wiem o czym mówisz. Kiedyś używałam balsamu do ciała w kostce od orientany :)

      Usuń
  3. Moja skóra jest ostatnio w kiepskim stanie ;( Może wypróbuję ten produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fatalny skład, nie skuszę się na niego :( z kremami Nivea też nie mam dobrych doświadczeń, więc ten pewnie tez nie będzie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może skład nie należy do najlepszych ale w kosmetykach do ciała mi to nie przeszkadza.

      Usuń
  5. Produkty "Dove" są mega;p

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe czy bym sie z nim polubila, jesli chodzi o balsamy ja jestem wierna produktom Bath & Body Works i granatowemu balsamowi Eveline - kocham!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Dove nigdy się nie przejechałam. Z drogeryjnych kosmetyków do ciała ufam najbardziej właśnie tej marce oraz Lirene. Bath & Body Works nie miałam okazji używać.

      Usuń
  7. Lubie Dove ale z tym kremem jeszcze się nie spotkałam.
    Nadrobię zaległości. j nadrobię. :D

    Zapraszam na konkurs na moim blogu z wiosennymi nagrodami.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie czytasz nie komentuj. Jeśli czytasz zostaw go.
Posty o charakterze obraźliwym będą w trybie natychmiastowym usuwane.

Copyright © 2016 . , Blogger